Wiadomość „prosimy o promocję naszego wydarzenia” stawia redakcję w roli bezpłatnego działu reklamy. Dużo skuteczniej jest pokazać, dlaczego temat jest ciekawy dla mieszkańców.
Szukaj newsowego punktu zaczepienia
Może to być jubileusz, powrót starej tradycji, nietypowa współpraca pokoleń, duża liczba uczestników, lokalny produkt, interesujący człowiek albo rozwiązanie problemu społecznego.
Konkrety wygrywają z przymiotnikami
„Wyjątkowe, wspaniałe wydarzenie” niczego nie dowodzi. „80 mieszkańców wspólnie odtwarza recepturę zapisaną w zeszycie z 1954 roku” daje dziennikarzowi obraz historii.
Daj dostęp do bohatera
Materiał jest lepszy, gdy można porozmawiać z konkretną osobą. Przygotuj członka KGW, seniora, prowadzącego warsztaty albo uczestnika projektu, który potrafi opowiedzieć swoją część historii.
Nie wysyłaj pięciu tematów naraz
Jedna wiadomość powinna mieć jeden główny temat. Jeśli redakcja będzie zainteresowana, później można opowiedzieć o szerszej działalności.
Ułatw pracę
Podaj telefon osoby dostępnej do rozmowy, dobre zdjęcia, godzinę wydarzenia, możliwość wejścia z kamerą i krótkie fakty. Im mniej dodatkowych pytań technicznych, tym większa szansa na wykorzystanie materiału.
Pięć typów tematów, które łatwiej zainteresują media
- coś wydarzy się po raz pierwszy;
- lokalna tradycja ma wyjątkową historię;
- projekt rozwiązuje konkretny problem mieszkańców;
- bohater ma ciekawą osobistą historię;
- jest wyraźna liczba lub rezultat: 100 uczestników, 50 lat działalności, odtworzony przepis.
Temat a promocja
Jeśli głównym celem jest wyłącznie sprzedaż biletów lub produktu, redakcja może potraktować materiał jako reklamę. Znajdź szerszy kontekst społeczny albo kulturalny, ale nie udawaj go, jeśli go nie ma.
Follow-up bez nacisku
Jeżeli temat jest ważny i mail mógł zginąć, po 1–2 dniach można krótko zadzwonić lub przypomnieć. Nie wysyłaj tej samej wiadomości codziennie i nie pytaj „dlaczego jeszcze nie opublikowaliście”.
Buduj reputację dobrego źródła
Jeżeli przekazujesz sprawdzone dane, szybko odpowiadasz i nie przesadzasz w komunikatach, redakcja z czasem może sama kontaktować się z KGW przy tematach lokalnych.