Silna, wieloletnia liderka jest dla koła ogromnym atutem. Może jednak nieświadomie stworzyć system, w którym tylko ona zna historię kontaktów, hasła, sposób składania wniosków i relacje z urzędem. Kiedy przychodzi zmiana, nowy zarząd zaczyna od odtwarzania podstaw. Sukcesja pozwala tego uniknąć.
Sukcesja zaczyna się kilka lat wcześniej
Nie trzeba znać daty odejścia. Wystarczy założyć, że każda funkcja kiedyś zmieni osobę. Najważniejsze procesy powinny być tak prowadzone, żeby inny członek mógł je przejąć.
Nie przekazuj tylko dokumentów – przekazuj wiedzę
Lista partnerów z nazwiskami nic nie daje, jeśli nikt nie wie, z kim współpracuje się dobrze, kiedy gmina planuje wydarzenia i jak wygląda cykl dotacji. Taką wiedzę warto opisywać w notatkach i przekazywać podczas wspólnej pracy.
Wprowadź rolę „drugiej osoby” przy ważnych zadaniach
Jeśli tylko skarbnik zna finanse, raz na kwartał warto wspólnie przejrzeć je z inną osobą z zarządu. Jeżeli tylko jedna osoba obsługuje Facebook, druga powinna znać system dostępów i potrafić opublikować komunikat.
Dawajcie młodszym członkom realną odpowiedzialność
Nie buduje się następcy przez obserwowanie zebrań. Trzeba pozwolić poprowadzić projekt, wystąpić w mediach, przygotować wniosek czy reprezentować koło w spotkaniu z partnerem. Oczywiście z możliwością konsultacji.
Uporządkujcie cyfrowe zasoby
Wspólny dysk, kalendarz, baza kontaktów, menedżer haseł i aktualna lista uprawnień są fundamentem sukcesji. Wiedza zamknięta w prywatnym telefonie nie jest zasobem organizacji.
Przekazanie zarządu powinno mieć checklistę
- dokumenty formalne i finansowe;
- rachunek bankowy i uprawnienia;
- systemy urzędowe;
- strona internetowa i social media;
- umowy i trwające projekty;
- lista wyposażenia;
- partnerzy i ważne kontakty;
- kalendarz terminów.
Były lider może zostać mentorem, nie drugim zarządem
Doświadczenie poprzednich władz jest bardzo cenne, ale nowy zarząd musi mieć przestrzeń do własnych decyzji. Najzdrowszy model to dostępność do konsultacji bez ciągłego podważania nowych metod.
Zmiana pokoleniowa nie oznacza odrzucenia tradycji
Nowe osoby mogą wprowadzać cyfrowe narzędzia i inną komunikację, jednocześnie zachowując lokalne receptury, zwyczaje i historię koła. Właśnie połączenie pamięci starszych członków z kompetencjami młodszych daje największą odporność organizacji.
Plan sukcesji na 12 miesięcy
Nie trzeba ogłaszać „zmiany władzy”. Można stopniowo przekazać prowadzenie jednego wydarzenia, obsługę kalendarza, kontakty ze sponsorami i część komunikacji. Po kilku miesiącach nowa osoba ma już doświadczenie w kilku procesach. Gdy przyjdzie formalna zmiana funkcji, nie zaczyna od zera.
Najważniejsza rzecz do przekazania: kontekst
Dokument mówi, co podpisano. Doświadczenie mówi, dlaczego. Dlatego przy przekazywaniu projektów warto dodać krótkie notatki: co było problemem, których dostawców sprawdzono, jakie terminy są krytyczne i czego następnym razem nie robić.